Patrick Norguet: Design musi mieć charakter, w przeciwnym razie jest płaski i nudny
-
Opublikowano
30 Apr, 2025 -
Tekst od
Karolína Černochová -
569 wyrazów
3 minuty
Jak powstał pomysł na Cissy?
Cissy narodziła się z wielu dyskusji z firmą Ton – szczególnie z Milanem. Zadanie było dość wyjątkowe: zaprojektować fotel klubowy, który byłby jednocześnie „oldschoolowy” i „świeży”. Szukalismy formy, która naturalnie nawiązałaby do tradycji giętego drewna, ale jednocześnie wnosiłaby coś nowego. Fotel musiał być wygodny, wyróżniać się wzorem i mieć subtelny charakter.
Jakie były główne zasady, którymi się kierowałeś?
Równowaga – między dziedzictwem a przyszłością, miękkością a strukturą. Technika giętego drewna jest kluczowa dla tożsamości Ton, więc naturalne było wykorzystanie jej jako bazy. Na tej podstawie zbudowałem architektoniczną sylwetkę, która dodała fotelowi elegancji i siły. Nie chodzi o dekorację – chodzi o kształt, który ma znaczenie.
Jak podszedłeś do kwestii komfortu?
Komfort był kluczowy. Nie tylko fizycznie, ale także wizualnie. Gdy widzisz fotel, powinien zapraszać do siedzenia. Siedzisko jest bogato tapicerowane, a proporcje starannie wyważone – nie za szerokie, nie za głębokie. Możesz odpocząć, poczytać, napić się drinka lub poczekać na taksówkę w hotelowym lobby. Jest wszechstronny i zrelaksowany, a jednocześnie precyzyjny.
Stworzyłeś wersje z wysokim i niskim oparciem. Dlaczego?
Chodzi o stworzenie ekosystemu. Wersja z wysokim oparciem daje poczucie prywatności i miękkości – idealna do hotelowego lobby lub cichego zakątka w domu. Wersja z niskim oparciem wydaje się bardziej dynamiczna, bardziej otwarta. Razem mogą doskonale funkcjonować w tej samej przestrzeni, jak środowisko, które naturalnie reaguje na różne potrzeby i sytuacje. Mają te same podstawy, ale prezentują inne podejście.
Jaką rolę odegrały materiały i kolory w ostatecznym projekcie?
Ogromną. Wybraliśmy wełnianą tkaninę o nazwie Cleo, która ma charakterystyczną strukturę i przyjemną fakturę. Dla Cissy wprowadziliśmy trzy nowe kolory: brzoskwiniowy, morski i złoty – świeże tony, które nadal pasują do wizualnego świata Ton. Wersja skórzana wykorzystuje zieloną skórę semianilinową Elmo Soft, która jest naturalnie elastyczna i subtelnie namarszczona. Zapewnia przyjemną miękkość – prawie jak ludzka skóra. To lekko 'zrelaksowane' marszczenie skóry jest częścią komfortu fotela.
Dlaczego fotel nazywa się Cissy?
Nazwa odnosi się do szkicu Toulouse-Lautreca – Cissy Loftus. To nie jest dosłowna inspiracja, ale jej postawa, obecność, dyskretna elegancja – to utkwiło mi w pamięci. Chcieliśmy nadać fotelowi ten sam rodzaj cichej pewności siebie. Jest teatralny w duchu, ale cichy w formie.
Na koniec, co chciałbyś, aby ludzie czuli, gdy zobaczą lub użyją Cissy?
Rozpoznanie. Nie w sensie chwilowego trendu, ale czegoś znajomego – czegoś, co już widzieli, ale nigdy dokładnie w ten sposób. To nowa klasyka. A przede wszystkim chcę, aby poczuli: Chcę w nim usiąść.
„Gięcie drewna jest kluczowe dla Ton. Od początku było jasne, że chcę pracować z tą techniką. To stara technologia, ale całkowicie ponadczasowa. Chciałem ją w pełni wykorzystać, jak szef kuchni, który bierze znany składnik i przenosi go na inny poziom.”